Aktualności

PANCERNIACY NA OBSZARACH PLEBISCYTOWYCH

Udział czołgów Renault FT w zabezpieczeniu obszarów plebiscytowych na Górnym Śląsku i w przejęciu terenów przyznanych Polsce w 1922 roku.

Po zakończeniu I wojny światowej w ramach zaprowadzania nowego ładu w Europie, jednym z postanowień traktatu wersalskiego było wyznaczenie na terenach spornych nowych państw, obszarów plebiscytowych. Takim właśnie obszarem stał się Górny Śląsk. Do czasu ostatecznych rozstrzygnięć władzę na śląskim obszarze plebiscytowym miała sprawować Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa. W celu zapewnienia spokoju komisja miała dysponować siłą zbrojną. Miał to być międzynarodowy korpus ekspedycyjny w sile 18 batalionów piechoty (amerykańskich, brytyjskich, francuskich i włoskich) pod dowództwem generała francuskiego. Ostatecznie bataliony amerykańskie wycofano gdyż USA nie ratyfikowały traktatu wersalskiego. Pierwsze pododdziały francuskie wyładowały się 3 lutego 1920 roku w Gliwicach, a siły włoskie zaczęły przybywać na Górny Śląsk  od 14 lutego.  Obok jednostek piechoty, głównie strzelców alpejskich sprowadzono jednostki wsparcia i logistyczne. W skład korpusu włączono także francuską broń pancerną: 26 czołgów Renault FT i 18 samochodów pancernych.

Czołgi Renault FT zgrupowane w Bytomiu.

Podzielono ją na trzy zgrupowania pełniące służbę w Bytomiu, Katowicach i Opolu. W sierpniu tego roku, siły francusko-włoskie liczyły około 16 tys. żołnierzy. Ludność polska do żołnierzy francuskich nastawiona była przychylnie, a oni starali się tę przychylność odwzajemniać. Zupełnie inne, czasami wręcz wrogie było nastawienie Francuzów do Niemców, a szczególnie niemieckich formacji o charakterze militarnym, które swoimi działaniami często prowokowały żołnierzy korpusu ekspedycyjnego do użycia broni. Takie wydarzenie miało miejsce w sierpniu 1920 roku, kiedy to Francuzi siłą tłumiąc niemiecką rewoltę, zostali zmuszeni do użycia broni (było dziesięciu zabitych). W celu zaprowadzenia porządku użyto czołgów i broni maszynowej. Podobnie, ostre konfrontacje niemiecko-francuskie miały miejsce również w innych miastach w maju i czerwcu 1921 roku. Przed plebiscytem siły ekspedycyjne wzmocniono (batalion włoski i bataliony brytyjskie) do około 20 tys. żołnierzy.

Głosowanie przeprowadzono 20 marca. Na skutek różnych zapatrywań Anglii i Francji na rolę Niemiec w powojennej Europie i przecieku do mieszkańców Śląska informacji o niekorzystnych dla Polaków propozycjach podziału tej ziemi i przebiegu granic, 3-go maja 1921 roku wybuchło III Powstanie Śląskie. Władzę Komisji Międzysojuszniczej przywrócono 3 lipca. W październiku Liga Narodów ustaliła przebieg granicy polsko-niemieckiej. 16 października 1921 rokudowództwo III Batalionu Czołgów stacjonującego w Biedrusku otrzymało rozkaz sformowania (do 20 października) kombinowanej kompanii czołgów z przydziałem do dyspozycji dowódcy 23 Dywizji Piechoty w gotowości do wysłania na Górny Śląsk, w celu zajęcia przyznanej Polsce części tego obszaru. Kompania ta miała składać się z 10 czołgów (6 z armatą, 4 z km) i plutonu techniczno-transportowego. Dla III Batalionu wystawienie czołgów nie stanowiło problemu, jednak już skompletowanie środków transportowych i zgromadzenie zapasów paliwa wymagało ingerencji ze strony Dowództwa Okręgu Korpusu nr VII i pomocy 7 Dywizjonu Samochodowego w Poznaniu. W tym czasie inspektor czołgów ppłk Wilhelm Orlik-Rückemann w piśmie do szefa Departamentu Piechoty zaproponował rozwinięcie kompanii do etatu wojennego, uzasadniając że kompania w składzie 10 czołgów nie może wykonać w dłuższym czasie żadnej akcji bojowej, może być tylko wykorzystana kilkakrotnie do defilady lub podobnych uroczystości. Przejęcie terenów Górnego Śląska nastąpiło na przełomie czerwca i lipca 1922 roku. Do tego czasu wniosek inspektora został załatwiony pozytywnie i kompania kombinowana została uzupełniona do etatu wojennego przez II Batalion Czołgów. Obie części kompanii pozostawały w gotowości bojowej w miejscach stałej dyslokacji (Poznań i Żurawica). Do 8 lutego kompanią dowodził oficer III Batalionu por. Michał Piwoszczuk. Na Górny Śląsk w skład Grupy Operacyjnej gen. broni Szeptyckiego, kompanię wysłano na początku czerwca 1922 roku. Komisja Międzysojusznicza opuściła Opole 7 lipca odjeżdżając pociągiem do Paryża.

Gen. Stanisław Szeptycki na moście granicznym w Szopienicach na chwilę przed rozbiciem przez powstańca-inwalidę Juliusza Chowańca łańcucha symbolizującego okowy niewoli.  

Rola kompanii w przejmowaniu przyznanych ziem (zgodnie z przewidywaniami) ograniczyła się do udziału w kilku defiladach m.in. w Katowicach.

Oto jak defilujące czołgi przedstawiała ówczesna prasa regionalna: …Na koniach jak piece, doskonale dobranych orkiestra (cała na siwkach jednej maści) okrążają rynek i ustawiają się w ulicy bocznej. Dalej wczołgują się potwory wojenne, zwane czołgami albo i angielskimi tankami. Potwory to wojenne ale im nasze żołnierzyki wcale nie potworne ponadawali nazwy, bo oto na jednym kadłubie takiego smoka czytamy nazwę: Jasiek, na drugiem Stacha, na trzecim Sulcia i tym podobne. A bucha to dymem z komina, a stęka jakoś groźnie, że cię doprawdy aż strach jakiś przejmuje i dopiero śmiejące się oczy kierownika czołgu, wyglądające z budki, przypominają ci, że to przecież jeszcze nie wojna a jeno parada na uradowanie naszych serc. Więc  też radosne odzywają się wciąż okrzyki: „Niech żyją! Niech żyją!”… [1]

Warto też przytoczyć poetycki opis czołgów biorących udział w defiladzie na Górnym Śląsku w naświetleniu Gustawa Morcinka: A za armatami olbrzymie czołgi suną szybko, szybko, do żółwi podobne, przysadziste, biegną rozkładaną ścieżyną z żelaznego pasa, terkocą ukrytymi motorami, ślepią otworami kopulastych wieżyczek, tajemnicze, niesamowite, jak przyśnione poczwary w czas gorączkowych majaczeń.[2] Po blisko trzymiesięcznym pobycie na Śląsku kompania została rozwiązana a czołgi powróciły do swoich batalionów. Potwierdza tę informację punkt 3 Rozkazu Tajnego DOK nr 53 z 1922 roku w którym podaje się: Na teren DOK VII wróciły już pluton żandarmerii, pociągi pancerne „Poznańczyk”, „Sosnkowski”, „Głowacki” i „Czarnecki”, kompania czołgów, kolumna samochodów ciężarowych. W najbliższym czasie oczekiwana jest kolumna samochodów pancernych.



[1] Zachowano pisownię oryginału, cytat za L. Fac, Z historii 1 Pułku Czołgów…oraz „Katolik nr 74/1922,s. 1

[2] Cytat za M. Wroński, R.E. Stolarski, Udział Wojska Polskiego….Aneks 2, Gustaw Morcinek, wkroczenie wojsk polskich na Górny Śląsk, fragment z Wyrąbanego chodnika, s. 102

Źródła archiwalne i literatura:

CAW, Michał Piwoszczuk AP 3003, AP 9558; Rozkazy Tajne DOK VII z 1922 roku; fotografie

L. Fac, Z historii 1 Pułku  Czołgów 1919-1931, Przemyśl 2020, s. 248-252

Fotografie: ze zbiorów CAW, NAC oraz z wymienionych czasopism i opracowań

F. Idkowiak, Broń pancerna w garnizonie poznańskim 1919–1939, Poznań 2017, s. 18

A. Jońca, Francuskie czołgi na Górnym Śląsku, „Militaria XX wieku” nr 1, styczeń-luty 2012, s. 64-67

A. Jońca, Renault FT, cz. 1, Vesper Czerwonak 2021

K. Stepan, M. Zientarzewski, Renault FT w Wojsku Polskim (1919-1939), Warszawa 2017, s. 46-49

Wejście wojsk polskich do Katowic, „Katolik” nr 74 z 22 czerwca 1922, s. 1 (Śląska Biblioteka Cyfrowa)

M. Wroński, R.E. Stolarski, Udział Wojska Polskiego w uroczystościach objęcia części Górnego Śląska w 1922 roku, Tarnowskie Góry 1997,  

0 Udostępnień

Comments are closed.