Wybuch Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 1944 roku wymusił na obu stronach konfliktu prowadzenie działań w bardzo specyficznych warunkach. Z jednej strony walki prowadzone w centrum miasta ograniczały skuteczność broni pancernej. Ciasna zabudowa, wąskie ulice, mnogość barykad i gruzowisk znacząco ograniczały manewrowość pojazdów gąsienicowych, czyniąc je podatnymi na ataki z małego dystansu przy użyciu granatników przeciwpancernych oraz butelek zapalających. Wymagało to adaptacji klasycznej doktryny użycia broni pancernej do warunków walk miejskich. Z drugiej strony, mała ilość broni przeciwpancernej po stronie powstańców i układ frontu sprawiały, że w mieście i okolicach stacjonowały liczne zaprawione w boju niemieckie jednostki frontowe, które mogły wziąć udział w walkach.
Niemieckie siły pancerne w tłumieniu powstania
Niemieckie dowództwo, obawiając się wysokich strat sprzętowych, unikało angażowania w Warszawie jednolitych związków pancernych, opierając się na doraźnie tworzonych zgrupowaniach taktycznych. Główny ciężar wsparcia piechoty szturmowej spoczął na działach samobieżnych i niszczycielach czołgów, takich jak Sturmgeschütz III (StuG III) oraz Jagdpanzer 38(t) Hetzer, które cechowały się niższą sylwetką i potężnym uzbrojeniem głównym. W ciasnych uliczkach tradycyjne czołgi wyposażone w obrotowe wieże traciły bowiem swój atut elastyczności, natomiast pojazdy pozbawione wieży wystarczały, aby zablokować całe ulice i prowadzić skuteczny ostrzał.

Żołnierze plutonu pancernego “Wacek” batalionu “Zośka” ze zdobytym czołgiem niemieckim Pz.Kpfw V Panther Ausf. G u zbiegu Okopowej i Wolność.
Czołgi były wykorzystywane głównie w początkowej fazie walk i na szerszych arteriach. W pierwszych dniach sierpnia do walk na Woli i Ochocie skierowano m.in. czołgi średnie PzKpfw V Panther należące do dywizji spadochronowo-pancernej „Hermann Göring”. Pojazdy te ostrzeliwały pozycje powstańcze, jednak po uszkodzeniu kilku maszyn (m.in. na skutek użycia granatników przeciwpancernych i butelek zapalających), dowództwo ograniczyło ich użycie w ryzykownych działaniach ulicznych w gęstej zabudowie. Podstawę niemieckich sił pancernych uzupełniały czołgi średnie PzKpfw IV, wspierane przez transportery opancerzone z rodziny Sd.Kfz. 251.
Zgodnie z niemiecką doktryną wykorzystywania zdobycznego albo przestarzałego uzbrojenia w działaniach przeciwpartyzanckich, w Warszawie operowały m.in. rzadkie włoskie czołgi średnie Carro Armato M13/40, które w niemieckiej nomenklaturze wojskowej oznaczono jako PzKpfw 736(i). Pojazdy te, wyposażone w nitowany pancerz i archaiczną konstrukcję kadłuba, nie przedstawiały istotnej wartości na głównym froncie, dlatego kierowano je do zadań policyjnych i przeciwpartyzanckich. W Warszawie weszły one w skład m.in. jednostki Polizei-Panzer-Zug „Warschau”, gdzie pełniły funkcje eskortowe dla dział szturmowych StuG III operujących w rejonie tak zwanej „dzielnicy policyjnej”. Udokumentowano m.in. zniszczenie jednego z takich wozów przez oddziały Armii Krajowej w rejonie gmachu „Małej PASTy” przy ul. Piusa XI.
Niemiecka armia skierowała do stolicy Polski również wysoce wyspecjalizowane środki techniczne, przeznaczone do precyzyjnego niszczenia umocnień w gęstej zabudowie. Kluczową rolę w niwelowaniu powstańczych punktów oporu odegrały jednostki specjalistyczne, m.in. 500. Batalion Saperów Szturmowych (Sturmpionier-Bataillon 500) oraz 302. Batalion Pancerny (Panzer-Abteilung (Fkl) 302). Jednostki te masowo operowały zdalnie sterowanymi, lekkimi nosicielami ładunków wybuchowych Leichter Ladungsträger Sd.Kfz. 302 i 303, znanymi jako „Goliath”. Pojazdy te, zasilane silnikami elektrycznymi lub spalinowymi, transportowały od 60 do ponad 100 kg materiału wybuchowego bezpośrednio pod barykady.

Wrak czołgu włoskiej produkcji typu FIAT M13/40 , zniszczonego podczas walk o budynek tzw. “Małej PAST-y” przy ul. Piusa XI 19.
Równolegle używano ciężkich nosicieli ładunków Schwerer Ladungsträger Borgward B IV (Sd.Kfz. 301). Konstrukcja ta mogła przenosić 450 kg ładunku wybuchowego. To właśnie zdobycie przez powstańców na Podwalu niezidentyfikowanego Borgwarda B IV i próba włączenia go do własnych sił doprowadziła do katastrofalnej eksplozji w dniu 13 sierpnia 1944 roku przy ulicy Kilińskiego, w której zginęło ponad 300 żołnierzy i cywilów.
Najcięższym systemem uzbrojenia włączonym do walk był Sturmmörser Tiger (Sturmtiger) – rakietowe działo szturmowe kalibru 380 mm oparte na podwoziu czołgu Tiger. Dwa prototypowe egzemplarze tej broni zasiliły Panzersturmmörser-Kompanie 1000 i w połowie sierpnia przystąpiły do działań w Warszawie. Sturmtiger miotał rakietowe pociski o masie około 350 kg, zdolne do zrównania z ziemią całych kamienic, stając się narzędziem terroru psychologicznego i skrajnej destrukcji struktury miasta.
Powstańcza broń pancerna
Oddziały Armii Krajowej borykały się z chronicznym deficytem broni pancernej, paliwa i amunicji przeciwpancernej. Mimo to, w sprzyjających okolicznościach taktycznych pierwszych dni sierpnia, zdołano obezwładnić i przejąć kilkanaście niemieckich wozów bojowych, z których część wykorzystano w działaniach ofensywnych i defensywnych.
| Nazwa własna | Typ konstrukcji | Okoliczności pozyskania | Przydział taktyczny i zastosowanie bojowe |
| „Pudel” („Magda”) | Pz.Kpfw. V Panther Ausf. G | Zdobycz (2 sierpnia 1944 r., Wola) | Pluton Pancerny Batalionu „Zośka”; szturm na obóz koncentracyjny „Gęsiówka” |
| „WP” | Pz.Kpfw. V Panther Ausf. G | Zdobycz (2 sierpnia 1944 r., Wola) | Pluton Pancerny Batalionu „Zośka”; walki obronne na Woli i osłona ewakuacji |
| „Chwat” | Jagdpanzer 38(t) Hetzer | Zdobycz (2 sierpnia 1944 r., Śródmieście) | Zdobyty pod Pocztą Główną; unieruchomiony i ostatecznie wbudowany w barykadę |
| „Szary Wilk” („Jaś”/”Wiking”) | Sd.Kfz. 251/1 Ausf. D | Zdobycz (14 sierpnia 1944 r., Powiśle) | Zgrupowanie „Krybar”; wykorzystany w natarciu na kompleks Uniwersytetu Warszawskiego |
| „Kubuś” | Improwizowany samochód pancerny | Konstrukcja własna (sierpień 1944 r.) | Zgrupowanie „Krybar”; osłona piechoty podczas ataków na Uniwersytet Warszawski |
Na szczególną uwagę zasługuje operacja z 5 sierpnia 1944 roku. Czołg średni Panther oznaczony jako „Pudel” dowodzony przez por. Wacława Micutę „Wacka” z Batalionu „Zośka”, przełamał obronę niemieckiego obozu „Gęsiówka” i umożliwił uwolnienie około 350 uwięzionych tam Żydów. Zdobyty sprzęt niemiecki cierpiał jednak na brak części zamiennych oraz amunicji specyficznego kalibru (75 mm KwK 42 L/70), co drastycznie zawężało czas jego efektywnego wykorzystania.
Aby zaspokoić taktyczne zapotrzebowanie na osłonę mobilną, na warszawskim Powiślu, w warsztatach pod nadzorem Waleriana Bieleckiego („inż. Jana”), Zgrupowanie „Krybar” zbudowało samochód pancerny „Kubuś”. Został on oparty na podwoziu amerykańskiego samochodu ciężarowego Chevrolet model 157. Uzbrojony w ręczny karabin maszynowy i chroniony podwójnymi stalowymi płytami pancernymi, „Kubuś” wziął udział w sierpniowych (m.in. 23 sierpnia) i wrześniowych natarciach na silnie ufortyfikowane obiekty Uniwersytetu Warszawskiego, kooperując m.in. ze zdobycznym transporterem „Szary Wilk”.
- „Szary Wilk” – zdobyty przez powstańców ze Zgrupowania „Krybar” niemiecki transporter Sd.Kfz.251 z 5. Dywizji SS „Wiking”.
- „Szary Wilk” – zdobyty przez powstańców ze Zgrupowania „Krybar” niemiecki transporter Sd.Kfz.251 z 5. Dywizji SS „Wiking”.
Podsumowanie
Podsumowując, operacje pancerne w Powstaniu Warszawskim wykazały pełnię ograniczeń i słabości ciężkiego sprzętu w nierównym terenie miejskim. Pomimo że Niemcy posiadali absolutną przewagę, ponieśli na ulicach Warszawy dotkliwe straty. Zgodnie z badaniami historycznymi opartymi na niemieckiej sprawozdawczości wojskowej, bezpowrotne straty sprzętowe (niem. Totalausfälle) Wehrmachtu, formacji SS oraz jednostek policyjnych szacuje się, że powstańcom uzbrojonym w granatniki PIAT, butelki z benzyną i inną zdobyczną lub prowizoryczną broń przeciwpancerną udało się zniszczyć lub trwale uszkodzić od 20 do 30 czołgów oraz do kilkunastu dział szturmowych i transporterów.
Znacznie bardziej obciążający dla niemieckiego zaplecza operacyjnego był jednak wskaźnik uszkodzeń bojowych. Wskutek specyfiki walk miejskich i skuteczności powstańczej taktyki przeciwpancernej, ciężkim lub średnim uszkodzeniom uległo łącznie około 200 wozów bojowych. Wielokrotnie wymuszało to ryzykowną ewakuację unieruchomionych maszyn pod ostrzałem do tyłowych jednostek warsztatowych (niem. Instandsetzungsdienste), co drastycznie obniżało rotacyjną gotowość bojową niemieckich zgrupowań taktycznych i stanowiło dobitny dowód na skrajną podatność ciężkiej techniki na asymetryczne ataki z bliskiego dystansu.
- „Szary Wilk” – zdobyty przez powstańców ze Zgrupowania „Krybar” niemiecki transporter Sd.Kfz.251 z 5. Dywizji SS „Wiking”.
- Zdobyty niemiecki niszczyciel czołgów Jagdpanzer 38(t) Hetzer nazwany “Chwat”
- Improwizowany samochód pancerny Kubuś Improwizowany samochód pancerny Kubuś
M.B.





